wtorek, 25 czerwca 2013

Wczoraj wieczorem dostałam od znajomej rozczyn na ciasto szczęścia :)
Ciasto "magiczne" robi się go 6 dni . Od poniedziałku do niedzieli, Rozczyn rozdaję się 3 "dobrym ludziom" (jeszcze sąsiedzi mnie lubią hehe ) aby spełniać ich marzenia.
1 dzień - dokarmiła rozczyn cukrem
2 dzień - dokarmiłam rozczyn mlekiem.
Jutro 3 dzień i kolejny etap.
Ciekawe doświadczenie . Efekt okaże  się w niedzielę. Pewnie się nim pochwalę :-)
Deszczowa pogoda za oknem, w lodówce kurczak, sałata , pomidorki koktajlowe i pomysł na kolorowy obiadek.
SAŁATKA Z KURCZAKIEM:
Mix sałaty , pomidorki , ogóreczek , cebulka dymka (dużo bo ją uwielbiam), grillowany kurczak i sos winegret i oczywiście BAZYLIA :D
Każdy  ma swoje ulubione smaki sosu winegret.
Mój to 3 łyżki oliwy, 1 łyżeczka musztardy, łyżeczka cukru, 1 łyżka octu balsamicznego.
Takie rozpieszczenie siebie i mamy w deszczowy dzień dodaje energii i poprawa humor.
Szybko , zdrowo i PYSZNIE :-)

CIASTECZKA LNU . NIC DODAĆ NIC UJĄĆ
Piekę je na każdy wyjazd służbowy. Taki znak charakterystyczny "dziewczyny ze świata lnu " :-)
Ciasteczka maślane, kruche polane białą czekoladą z niebieską nutą :-)
Sezon truskawkowy rozpoczęty  w mojej kuchni.
Truskawkowy torcik na deserek dla rodzinki . Takie ciacho jest jednodniowe. Znika z lodówki w kilka godzin.
Truskawki dostałam od taty.
Kasia zrób coś dobrego....no i jest torcik.  Biszkopt (przepis standardowy podany wcześniej),
Masa budyniowa - zmodyfikowana aby torcik był całkowicie truskawkowy.
Do ugotowane i wystudzonego budyniu truskawkowego, dodała ugotowany ziny kisiel truskawkowy,
wszystko utarła z margaryną i 1/2 szkl cukru.
Efekt...truskawkowy posmak w śmietankowej masie.
Na wierzchu naszego torcika truskawki i galaretka.
SMACZNEGO :-)
Kolejna MUFINKOWA wariacja.
Tym razem prezent dla dzieci przybyłych na piknik rodzinny - "Noc Świętojańska 2013"
Hym.... taki był pierwotny cel i dlatego kolorowa dekoracja. Efekt końcowy...rodzice byli bardzo zadowoleni i zajadali się babeczkami.
Połączenie czekolady wanilii z truskawkową niespodzianką w środku. Czy są chętni ?

WYJĄTKOWY TORT DLA WYJĄTKOWEJ OSOBY NA WYJĄTKOWĄ OKAZJĘ.


Torcik tradycyjny- bezpieczne połączenie bitej śmietany i świeżych owoców.
Tort gigant, 5 godzin pracy , moc radości solenizantki, 120 uśmiechniętych twarzy jedzących torcika.
CEL OSIĄGNIĘTY :) DLA TAKICH CHWIL WARTO ŻYĆ :-)

niedziela, 19 maja 2013

Męża w domu nie ma żona w domu buszuje :-)

PAPPARDELLE ALL'UOVO


Dziś na obiadek włoska pasta pomidorowa z dużą ilością świeżej bazylii. Włoska ponieważ dostała oryginalny włoski makaron i domowej roboty przepyszną oliwę z oliwek
Dzisiejsze Włoskie szaleństwo dedykowana mężowi, który uwielbia wszystko co ma w sobie makaron :-)
Przepis prosty, pomidory (ja miałam tegoroczne malinówki pachniało nimi w całej kuchni).Czosnek , świeża bazylia oliwa z oliwek , makaron.
~Pomidory około 1k sparzyć.
~Czosnek obrać około 5 ząbków (kto nie lubi czosnku proporcje zmniejszyć)
~Świeża bazylia - kilka gałązek (również wedle uznania)
~Oliwa z oliwek
~ Sól i pieprz do smaku
~ Makaron
Pomidory sparzyć, czosnek pokroić, bazylię posiekać , makaron ugotować.
W woku rozgrzać 2 łyżki oliwy, wrzucić czosnek i pomidory. Dusimy do rozgotowania się pomidorów, dodajemy bazylię, sól i pieprz do smaku.
Nasz sos wlewamy do garnka z ugotowanym wcześniej i odcedzonym z wody makaronem,
My lubimy jak czuć pomidory ich wielkość, lubimy je gryźć dlatego mój sos pomidorowy bezpośrednio wędruje do makaronu, nie używam blendera . Nie lubię gładkiego sosu pomidorowego.
Tym razem to ma być prosta, włoska pasta , a nie aksamitne spaghetti.
POLECAM. SZYBKO I SMACZNIE :-)
Danie na obiad lub romantyczną kolację przy dobrym winku we dwoje.



Jak weekend majowy? Pogoda dopisała 10 stopni w czwartek 10 w piątek i 10 w sobotę.
Mięsko zakupione, goście zaproszeniu a z grillowania klapa....
Nie do końca :D Tegorocznym kołem ratunkowym stał się gril elektryczny.


Impreza majowa udana , goście zadowoleni i najedzeni.
Marynata do mięsa :
Papryka ostra, papryka słodka, sól pieprz, musztarda i oliwa.
Konsystencja marynaty powinna przypominać krem, którym nacieramy mięsko 1 dzień przed imprezą, i marynujemy w lodówce.
Proporcje przypraw według uznania , mój mąż lubi ostre mięsko a inni delikatne.
Czasami dodaję do marynaty 1 łyżkę sztucznego miodu , aby podkreślił smak. Tym razem zabrakło go w mojej kuchni.

sobota, 27 kwietnia 2013


Kochani!
            Dawno mnie tu nie było. Nieobecność spowodowana wieloma zmianami w życiu tymi dobrymi i tymi złymi.
            Wiele rzeczy, wiele spraw zostawiłam w starym roku i zaczynam nowy rozdział .
        Jedna ze zmian to powrót do kraju, który  zmobilizował nas do remontu swojego, własnego mieszkania i zaprojektowania, stworzenie wymarzonej kuchni, w której mam nadzieje powstanie wiele inspirujących dań, pomysłów i rewolucji na talerzu .
            W okresie mojej nieobecności nabyłam wiele nowych doświadczeń, wiele nowych narzędzi cukierniczych , i co najważniejsze wiele nowych dań, deserów, a nawet nalewek zrobiłam, którymi się podzielę w najbliższym czasie.


                                   

 Podsumowując WIELKI POWRÓT KASI JJJ