czwartek, 18 października 2012

Dziś coś dla tych co uwielbiają połączenie smaków mięska i witamin ukrytych w chrupiących warzywach.
Sałatka kebabowa  :)przyrządzam ją w tedy kiedy mąż ma ochotę na pitę.
Farsz mięsny i warzywa dla męża wędrują w pieczywo pitowe, a ja dla siebie , tworzę zdrową kolorową kompozycję na talerzu.

 Z mojego kebabowego zestawu wybrałam chrupiącą sałatę lodową, pomidorki, świeży ogórek , dużo ziół (uwielbiam świeżą bazylię i nie mogło jej zabraknąć na talerzu ) i mięsko. Mięsko dowolnego rodzaju, mój mąż lubi wszystko co czerwone  (wołowina , wieprzowina )ja preferuje kurczaka.
Mięsko przyprawiamy do smaku - fajna jest gotowa przyprawa kebab- gyros.
Kroimy w drobne paseczki i smażymy na patelni.
Na talerzu układamy warzywa, mięsko, polewamy sosem czosnkowym (jogurt naturalny+czosnek)
posypujemy ziołami i gotowe :)





piątek, 28 września 2012

Dzisiejszy dzień w kuchni bardzo pracowity uważam za zamknięty i bardzo udany.
Przepyszny "oszukany sernik" :) No i torcik dla męża.
 Zmęczenie zwiło górę nad publikacją zdjęć i przepisów :)
Umieszczę je obiecuje , ale nie dziś :)

wtorek, 25 września 2012

Dziś czekoladowa rozkosz  :)
Rolada czkoladowo- czekoladowa. Pierwsze podejście do zawinięcia biszkoptu , pysznym kremem bardzo udane. Przepis i instrukcja wykonania http://kotlet.tv/rolada-czekoladowa-z-kremem-budyniowym


czwartek, 20 września 2012

Dzisiejszymi naleśnikami z jabłuszkami zakończam akcję papierówek na chwilę obecną :)

Farsz do naleśników:
Jabłuszka obieramy,czyścimy, ścieramy na tarce ba grubych oczkach.
Wędrują nasze owoce na patelnię i lekko je podduszamy.
Przyprawiamy cukrem, cynamonem i dodajemy rodzynki.


Dziś usmażyłam dużą ilość placków naleśnikowych i zrobiłam krokiety z pieczarkami i żółtym serem, 2 z kiszoną kapustą i pieczarkami. Zamroziłam je i czekają na swój dzień.

wtorek, 18 września 2012

Dziś dzień zaczynamy od pysznego, puszystego omletu.   


Jest puszysty, mięciutki i rozpływa się w ustach.
O to przepis (banalnie prosty)
*2całe jajka
*1 łyżka cukru (jeśli chcemy omlet na słodko)
*1łyżka mąki
*2 łyżki mleka

Jajka ucieramy  z mlekiem i cukrem na "kogiel mogiel". Jajka ubijamy do tego czasu, aż kilkukrotnie powiększą swoją objętość. Delikatnie dodajemy mąkę i ponownie , już lekko ubijamy. Naszą  masę jajeczną wylewamy na bardzo mocno rozgrzaną patelnie, na której jest sklarowana łyżka masła.





Gdy mamy omlet na patelni i widzimy , że lekko się ścina to wsypujemy dodatki, owoce , płatki czekoladowe jeśli ma być to słodki omlet, lub warzywa, mięsko , gdy omlet wolimy w wersji "męskiej" jak się śmieje mój mąż, czyli na słono. Podpieczony omlet z 1 strony , przewracamy na 2 stronę i około 1 minuty podpiekamy z 2 strony. Przewracanie omletu może być kłopotliwe, ja podrzucam omlet na patelni. Można spróbować za pomocą "packi" do  przewracania naleśników. 

poniedziałek, 17 września 2012

Kolacja dziś miała być lekka i zdrowa.
Sprezentowane jabłuszka posłużyły mi jako główny element deseru.

MUSS JABŁKOWY.

*jabłuszka z kompotu (było ich około 1 kg)
*galaretka wiśniowa
*cukier do smaku 


Galaretkę rozpuszczamy według przepisu. 1/2 galaretki rozlewamy do pucharków. Drugą część
odstawiamy , jabłuszka rozdrabniamy , za pomocą widelca lub przy użyciu blendera. Gdy mamy już nasze jabłuszka dodajemy galaretkę i wykładamy na galaretkę, dekorujemy i mamy gotowy, lekki i zdrowy deserek.

Hym nie wiem czy warto się tym chwalić i publikować ale maż  mnie docenił :)
Babciny kompocik w wykonaniu Kasi :)
Smaczny, lekko kwaskowy smak z dzieciństwa, który bardzo orzeźwia, a na deser owocki...takie proste a cieszy :)
Dziś zostałam obdarowana przepysznym, jesiennym prezentem...o to on :)
Jabłuszka papierówki.  Kilka pomysłów na  desery, domowy kompocik i szarlotkę...Wrześniowy tydzień zaczynamy jabłkową ucztą :)

sobota, 15 września 2012

Wspomnienie pewnego uroczego wieczorku.
Szalona ekipa, po szalonej wycieczce do Karpacza, postanowiła poszaleć drinkami.
Większość towarzystwa to kobiety, które postawiły na owocową ucztę.
W skład naszych drinków wchodziły miks owocowy , i mix soków no i wódka . Tym razem czysta oczywista :)


*100 mln wódki
*50mln soku pomarańczowego
*50mlnsoku jabłkowego
*50mln soku gruszkowego
*50mln soku truskawkowego
* owoce (kiwi, brzoskwinia, arbuz)
* sok z cytryny (na 1 drinka duża łyżka soku)

PYSZNOŚCI POLECAM, OWOCE NA SAM KONIEC NAJLEPSZE :)



Serniczek. Ciasto uwielbiane przez każdego....no prawie Aniu :)
Dziś propozycja na mój ulubiony sernik z malinami pod różową pierzynką.
*1 kg sera
*1 szkl mleka
*1 szkl oleju
*2   budynie śmietankowe
*6 jajek
*2 szkl cukru
*2 szkl mąki
*1 cukier waniliowy
* kisiel malinowy (lub inny czerwony)
* 2 łyżki kakao
*1/ 2 kostki margaryny
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
*2 łyżki śmietany 12%
* 2 koszyczki malin

Mąkę, 1/2 szk cukru, 2 żółtka, śmietanę , proszek do pieczenia i margarynę wsypujemy do 1 miski  i wyrabiamy ciasto kruche.
Dzielimy je na 2 części. 1 duża, a druga mniejsza np. 3/4 do 1/4.
Do tej 1/4 części dodajemy kakao. Oba ciasta wkładamy do lodówki na około godzinę.
Gdy ciasto się schłodzi , większą , jasną część ciasta wykładamy na blaszkę i szykujemy masę serową.
Ser, mleko , olej, budynie, 1 szkl cukru, cukier waniliowy i 4 żółtka . Wszystko miksujemy . Nie za długo aby nie "napowietrzyć" sera. Masę wylewamy na ciasto. Wkładamy do piekarnika i pieczemy 40 minut w rozgrzanym piekarniku do 180C.
Po 40 minutach wyciągamy sernik. Na gorące ciasto wykładamy maliny, różową pierzynkę , ścierami ciasto kruche (tą 1/4 pozostałą część) i pieczemy wszystko jeszcze 20 minut.

Różowa pierzynka:
6 białek , które nam pozostały z ciasta i masy serowej, kisiel i 1/2 szkl cukru. Wszystko razem ubijamy na sztywną pianę. 


Kolejna propozycja na sałatkę. Szybka i smaczna :), można by ją nazwać "puszkowa"

*Puszka fasolki czerwonej
*Puszka kukurydzy
*Słoiczek kiełków selera
*Puszka ananasa
*25 dag żółtego sera
* 25 dag wędliny drobiowej
*majonez
* sól , pieprz

Składniki z puszek i słoiczka odcedzamy, ananasa , ser żółty i wędlinę kroimy w kostkę.
Wszystkie składniki mieszamy razem, dodajemy majonez, sól, pieprz.
Do lodówki na godzinkę i gotowe :)
Sobotni wieczór, dobry film , słodka nuta wiśniówki zakłócona kwasowością pomarańczy i weekend mile spędzony.

Dziś polecam jednego z moich ulubionych drinków

*wódka wiśniówka Lubelska
*sok pomarańczowy
* arbuz
* kostki lodu


Do szklaneczek wsypujemy lód.(Jest to podobno bardzo ważna czynność, lód powinien znaleźć się w szklance przed alkoholem. Szczerze nie wiem czemu, ale ktoś mądry tak mi doradził no i tak robię ).
Wlewamy wódkę, uzupełniamy sokiem pomarańczowym . Wierzch naszego drinka przykrywamy kawałkami arbuza, który super wchłania alkohol i uderza do głowy :)


Koniec już lata , ale wspomnienia zostają.

Koktajl truskawkowy.

Pewnie każdy go robi według swojej receptury. 

O to i moja.
*2 kg truskawek
* 1l kefiru
* 1/2 szkl cukru
Wszystkie składniki wędrują do blendera i gotowe.
Nie daję dużo cukru bo za nim nie przepadam. Do dekoracji kilka całych truskawek i kleks z jogurtu naturalnego.




Jak już można było wcześniej zauważyć mam sporo przepisów, które dedykuje swoim znajomym.
Te ziemniaczki kieruję w stronę Pana D :P

Ziemniaczki niby nic takiego, ale już nam się znudziły gotowane i staramy się jeść je w różnej postaci.

Małe ziemniaczki, przecinamy na pół. Smarujemy je olejem z każdej strony , obficie sypiemy ulubionymi ziołami, solą i układamy na blaszce pokrytą f. aluminiową. Wstawiamy do piekarnika na 40 minutu do rozgrzanego piekarnika do 200C
Po 40 minutach ostrożnie bo gorące (i lubią zostać pamiątki po gorącej blaszce na rekach) obracamy połówki ziemniaczane na 2 stronę i znowu wędrują do piekarnika.
Tak wyglądają gotowe, ze-złocone z obu stron ziemniaczki.




Sezon jesienny, to sezon paprykowy. Wszędzie prześladują nas czerwień, żółć i pomarańcz.
Nawiązując bo jesiennych barw w mojej kuchni papryczki- uwielbiane przez Małgosię .
*3 papryki
* woreczek ryżu
*8 pieczarek
* 0,5 kg mięsa mielonego
* sól i pieprz
* kostki rosołowe

Papryczki czyścimy z pestek. Ryż gotujemy w wodzie z kostką rosołową.
 Pieczarki podsmażamy. Mięsko przyprawiamy solą i pieprzem. (Ja używam drobiowego).
Ugotowany ryż mieszamy z mięskiem, pieczarkami . Doprawiamy do smakuj. Faszerujemy papryczki.
Przykrywamy je "denkami" (górna część papryki) i wkładamy do wysokiego garnka.
Zalewamy papryki wodą , tak aby 3/4 było pokryte wodą.
Dodajemy 2 kostki rosołowe- warzywne i gotujemy około 40 minut.
Do czasu , aż papryka będzie miękka. Najlepiej kontrolować to samemu.

Przepis dedykowany Edytce. Wspomnienia pewnego pięknego weekendu w Brennie.

ESKALOPKI 

Te kotleciki to inny sposób na podanie piersi z kurczaka. Spotkałam się kiedyś z nazwą "kotlety czeskie".
My w domu robimy je bardzo często i są to eskalopki. Przepis od cioci z Bydgoszczy :)
*35 dag sera żółtego
* 2 jajka
*3 łyżki mąki
* łyżeczka przyprawy typu "vegeta"
* 2 piersi z kurczaka

Ser ścierami na tarce na grubych oczkach, dodajemy jajka, mąkę , Vegetę i pokrojoną w kostkę surową pierś z kurczaka. Mieszamy aby powstałą gęsta masa. Można dodać mąki lub jajko aby uzyskać "wygodną" dla siebie konsystencję do formowania kotlecików.
Nasze escalopki smażymy na bardzo mocno rozgrzanym oleju. Jest to ważne, słabo nagrzany tłuszcz nie zestnie nam sera żółtego i mogą się nam kotleciki rozklejać. 





Desery kto ich nie lubi.
Osłodzenie sobie dnia, małe co nie co po obiadku lub na podwieczorek...

Jeden z najszybszych i chyba najstarszych deserów jest budyń :), który zawsze poprawia nam humor i przypomina czasy dzieciństwa.
Pewnie robicie go z torebki, i dobrze. Szynko i deser gotowy.
Ja jednak postanowiłam podać przepis jak zrobić budyń, gdy gotowego nie mamy w domu.

BUDYŃ DOMOWY- CZEKOLADOWY 

*2 szklanki mleka
* 2-4 łyżki mąki (pszennej lub ziemniaczanej)
* 4 łyżki cukru
*cukier waniliowy
*2 żółtka
*2 łyżki kakao

Sposób przyrządzania:

Wlej do większego kubka 1/2 szklanki mleka i wymieszaj z mąką. Resztę mleka doprowadź do wrzenia, dodaj cukier i zapach. Powoli, stale mieszając, by uniknąć grudek, dolej mleko z mąką , kakao i żółtkami . Garnek ma cały czas stać na ogniu. Gdy budyń się zagotuje (zgęstnieje), odstaw go z ognia i chwilę jeszcze mieszać około minuty.

Dno swoich miseczek wysypałam orzechami, wlałam budyń , obsypałam musli i udekorowałam herbatnikami. Można polać sokiem , sosem lub użyć dowolnych dodatków np. sezonowe owoce.  


KOLOROWY  JEŻ 

Jesienne spacery skłaniają nas do refleksji i częstych infekcji . Ostatnio poznałam Kubusia :) słodkiego jeżą. Po powrocie do domku postanowiłam zaserwować babę witaminową , inspirowaną spacerkiem. 

Co potrzebne do dzisiejszego deseru...jabłuszko, patyczki do wykałaczek i owoce.
Witaminowy jeżyk w piękną złotą jesień :)

TIRAMISU 

Smak kawy połączony z lekkim, puszystym mascarpone, przeplatanym nutą amaretto
zawsze znajdzie łasuchów. Polecam kolejny swój deser na romantyczne wieczory we dwoje.

* 2 serki mascarpone
*2 łyzki likieru amaretto
* 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
*biszkopty
* cukier waniliowy
*4 żółtka
*1/2 szkl cukru
* kakao do dekoracji
1/2szkl. wrzątku

żółtka ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodajemy serek mascarpone i lekko mieszamy łyżką.
2 łyżki kawy rozpuszczamy w 1/2 szkl gorącej wody, studzimy dodajemy 2 łyżki amaretto.
W pucharkach , w których chcemy podać deser układamy warstwowo.
Masa serowo- jajeczna, biszkopty nasączone ponczem kawowo-likierowym.
 Pora na kilka propozycji na babeczki :)
 W dużej części to uwielbiane Muffiny .

 Po pierwsze chciałabym zdradzić zasadę robienia Muffinek.
Mieszamy mokre+suche. Nie używamy miksera.
Mokre składniki to mleko, margaryna, jajka. Do Suchych zaliczamy mąkę, cukier i nasze dodatki czekoladę, owoce itd.

Zasada bardzo prosta , a babeczki zawsze przepysznie wychodzą :) i każdy je uwielbia. O to kilka moich wersji. Oczywiście czasami robię zupełnie nowe muffinki, ale to innym razem podam te "skomplikowane " sposoby :)

Podstawowy przepis na MUUFINY

*1szkl. mleka
*1/2 stopionej margaryny
*4jajka
* olejek zapachowy
*2szkl mąki
*1 1/2 szkl cukru
* cukier waniliowy
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* coś dobrego do środka :)

Wykonanie . W miseczce mieszamy widelcem mokre składniki, wsypujemy suche produkty i mieszamy łyżką drewnianą aż składniki się połączą.
Gotowe ciasto wylewamy do foremek z papilotami i pieczemy około 20 min w nagrzanym piekarniku do 180C

Muffinki z czekoladowymi pralinkami.

Ciasto według przepisu podstawowy przepis wcześniej dodany.

Do ciasta juz w naszej formie powtykałam praliny czekoladowe z nugatem i wstawiłam do piekarnika.
Efekt końcowy, upieczone babeczki polałam czekoladą. Nugatowe praliny przyjęły postać nutelli.

Muffiny czekoladowo- czekoladowe:

Do naszego podstawowego ciasta do składników suchych dodałam 3 łyżki kakao gorzkiego i czekoladowe kuleczki np . dostępne w lidlu 100% czekolady, bez nadzienia. 
Babeczki są naprawdę bardzo, bardzo czekoladowe, można dodać olejku rumowego do podkreślenia smaku, oczywiście jest to składnik "mokry "
Muffinki z czerwonymi porzeczkami 

Lekka nuta kwasowości połączona z delikatną słodyczą wanilii.
To jest to co najbardziej uwielbiam. Muffiny z porzeczkami.
Owoce zaliczamy do suchych składników.
 Porzeczki przed dodaniem  do suchych składników, obsypuję mąką . Ma to zapobiec puszczeniu zbyt wielu soku . Tak postępuje z jagodami i innymi owocami sezonowymi.

Bo dobra rybka to nie tylko nad morzem.
Dziś Kasia poleca pysznego pstrąga :)

Dzień wcześniej naszą rybkę marynujemy.
*sok z całej cytryny
*sól
*pieprz
*czosnek
 i pozostawiamy na noc w lodowce.

Następnego dnia , gdy poczujemy głód i chęć na rybki, rozgrzewamy olej (sporo tak aby ryba była cała pokryta tłuszczem) i smażymy w całości.
My ją zjedliśmy  z fryteczkami i brokułem.
SMACZNEGO :)

piątek, 14 września 2012

Dzień pozytywne rozpoczęty....pyszne placuszki waniliowe na śniadanko i pyszna kawusia....zapowiada się piękna sobota, no i to słońce za oknem, zachęca do życia :) MIŁEGO SŁONECZNEGO DNIA :*

Hym polecam .Przepis ciasto jak na naleśnik czyli mąka, mleko + wanilia, (może być cukier waniliowy)
Serek lub jogurcik , i łyżeczka proszku do pieczenia i na suchą patelnię.
Gotowe placuszki posypałam cukrem pudrem z cynamonem .
Nie dodaje jajka do ciasta....uważam , że nie potrzeba , ale nie zabrania się :)
Cieplutkie placuszki super smakują same , z dżemikiem lub słodziutkim sosem :)

Takie rozpoczęcie weekendu UWIELBIAM!!!!
Dziś postanowiłam umieścić zdjęcia 2 najważniejszych tortów w moim życiu.
1 z nich to tort z naszego wesela. Był to tort własnoręcznie robiony przez przyjaciela rodziny.
Tak naprawdę moja historia z tortami zaczęła, się , gdy pierwszy raz skosztowałam wypieku Pani Basi, to ona zaraziła mnie pasją to tworzenia tych arcydzieł.
Nasz tort weselny składał się z 9 tortów z bita śmietaną i owocami, Każdy torcik miał w sobie inne owoce, maliny, truskawki, brzoskwinie, wiśnie....


Kilka dni po naszym ślubie dostałam SMS-a. Kasiu babcia ma urodziny i potrzeba torcik.
No musi być dobry- może coś takiego jak jedliśmy na waszym ślubie....
Hym i co tu zrobić....chwila zwątpienia, chwila zadumy.... no i jest!
Urodziny wyjątkowe ponieważ 80-te no i tort wyjątkowy.
Bita śmietana i truskawki :)
Moim zdaniem jedno z lepszych połączeń dla podniebienia :)


środa, 12 września 2012

Hym jak widać każda impreza urodzinowa, i każdy tort to coś nowego.
Kilka lat temu torcik na męża (jeszcze tort narzeczonego) to połączenie 2 smaków czekolady
i kremowego serka :) w tym roku moje kochanie zażyczyło sobie "dziecinny tort z żelkami lub drażami"
hym....szczerze nie mam jeszcze pomysłu, ale mam jeszcze sporo czasu i pewnie w głowie coś interesującego się urodzi .

TORT CZEKOLADOWO- SEROWY


*1 tabliczka białej czekolady
*1,5 tabliczki mlecznej czekolady
*2 jajka
*12 dag cukru
*1 łyżka mąki ziemniaczanej
*5 łyżek mąki pszennej
*1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
*7 łyżeczek żelatyny
*1 torebka cukru waniliowego
*50 dag śmietany 
*50 dag homogenizowanego serka waniliowego

            Białą czekoladę i tabliczkę mlecznej czekolady połam, osobno stop. Rozsmaruj na przykrytych pergaminem blachach. Oddziel żółtka od białek. Żółtka utrzyj z połową cukru. Białka ubij. Bezpośrednio do ucieranej masy żółtkowej przesiej oba rodzaje mąki, wymieszane z proszkiem do pieczenia. Połącz z pianą z białek. Przemieszaj drewnianą łyżką. Ciasto rozsmaruj na przykrytej pergaminem blasze. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do temp. 200°C. Piecz 10 minut. Po upieczeniu biszkopt wystudź na kratce kuchennej. Blachę wyłóż folią spożywczą. Ponownie umieść w niej biszkoptowy spód. Stwardniałą czekoladę połam na duże kawałki. Żelatynę wymieszaj z kilkoma łyżkami zimnej wody, gdy spęcznieje, rozpuść podgrzewając. Pozostałą mleczną czekoladę posiekaj. Serek utrzyj z pozostałym cukrem i cukrem waniliowym. Dodaj śmietanę. Ostrożnie połącz z żelatyną. Tężejący krem wymieszaj z posiekaną czekoladą. Starannie rozsmaruj na biszkopcie. Schłodź.

TORT DLA MAMY - OWOCEK 

Tort dla mamy bez okazji. Tak aby coś słodkiego do kawy było. Szukanie po szawkach skłądników, które by nas zainspirowały. Budynie są, galaretki mamy , owoce też wyłaniają się z lodówki...no i tak powstał torcik owocowy :)

Biszkopt tak jak w wcześniejszym poście podałam.

Nasza masa nic trudnego.
*3 budynie śmietankowe ugotowane wg, przepisu na opakowaniu. Czyli w 0,5l mleka.
(3 budynie osobno gotujemy , np. w 3 osobnych garnuszkach ponieważ potrzebne nam są 3 rożne masy smakowe.)
Do gorącego budyniu wsypujemy galaretki . Dowolne smaki.
My chciałyśmy mieś kolorowe szaleństwo i wybrałyśmy 3 kolory.
Do 1 budyniu powędrowała galaretka wiśniowa- masa będzie czerwona
Do 2 budyniu galaretka o smaku kiwi - masa zielona
Do 3 budyniu galaretka brzoskwiniowa - lekko pomarańczowy kolor mamy :)

Gdy nasze budynie już ostygną z galaretką, każdą masę z osobna ucieramy z margaryną.
Na 1 masę  budyniowo-galaretkową 0,5 kostki margaryny.

My do masy dodałyśmy pokrojone owoce, ponieważ miałyśmy ich dużo, ale nie jest to konieczne.

Po utarciu każdej masy z osobna , smarujemy 3 placki biszkoptowe i dekorujemy owocami. Gotowy torcik wędruje do lodówki na kilka godzin , aby wszystko dobrze zastygło.


Tort czekoladowy- znany jako kawowe ptasie mleczko.

Bardzo intensywnie czekoladowy torcik. Piankowa pyszota. POLECAM



*½ szklanki mocnej kawy
*½ szklanki mleka
*½ l śmietanki
*30 dag gorzkiej czekolady
*6 żółtek
*10 dag cukru
*3 łyżki żelatyny
*2 paczki biszkoptów (podłużnych oraz okrągłych)
*6-10 łyżek likieru pomarańczowego
*6-10 łyżek wody

do dekoracji:
2 szklanki śmietanki 36%
1 łyżeczka cukru waniliowego

Mleko i śmietanę połączyć, zagotować na małym ogniu. Czekoladę rozpuścić (najlepiej w gorącej kąpieli wodnej). Żółtka ubić z cukrem, dodając stopniowo mleko ze śmietaną (przecedzone przez sitko) oraz czekoladę. Dolać żelatynę (rozpuszczoną wcześniej w odrobinie ciepłego mleka ze śmietaną) i kawę. Ostudzić.

 Biszkopty nasączyć w likierze rozrzedzonym ciepłą wodą. Tortownicę (średnica 26 cm) wyścielić folią spożywczą. Dno formy wyłożyć okrągłymi biszkoptami, boki połówkami podłużnych. Zalać wystudzoną masą. Wstawić do lodówki.





BITA ŚMIETANA W ROLI GŁÓWNEJ.
Kilka moich dalszych propozycji na torty z bitą śmietaną, ale najpierw obiecany przepis.

BISZKOPT:

 * 15 łyżek mąki
 * 15 łyżek cukru
 * 15 łyżek oleju
 * 6 jajek
 * 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Całę jajka ucieramy z cukrem. Do masy jajecznej powoli wsypujemy wcześniej przesianą i zmieszaną z proszkiem do pieczenia mąkę. Pod koniec dodawania mąki (gdy już dodamy np. 10 łyżek) dodajemy olej, resztę mąki i nadal miksujemy.
Ciasto ma być gęste.
 Gotową masę wylewamy do tortownicy i pieczemy około 35 min w rozgrzanym piekarniku 180C.
Po upieczeniu i wystudzeniu przekrawamy , tak aby uzyskać 3 krążki.

 Gdy chcemy mieć biszkopt czekoladowy dodajemy 3 łyżki kakao.

Ten przepis na biszkopt robiła moja babcia. Teraz piekę go ja zawsze pod ciasto z owocami, To mój ulubiony i sprawdzony przepis.

Jeśli potrzebujemy pojedynczy biszkopt , taki nie do przekrojenia to zmniejszamy proporcje :

* 7 łyżek mąki
* 7 łyżek cukru
*7 łyżek oleju
* 4 jajka
* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia


MASA:
* 1 litr  śmietany 30% ubijamy z 4 cukrami waniliowymi.
Na biszkoptowe krążki układamy owoce, śmietanę , przykrywamy kolejnym krążkiem, owoce, śmietana, krążek . Wierzch i boki naszego tortu smarujemy śmietaną i dekorujemy.

Gdy chcemy mieć masę "kolorową" do np. napisów dodajemy do śmietany kakao, lub soki owocowe .

O to moje propozycje dekoracji torcika :)








Standardowe i najchętniej zamawiane torciki to te z owocami i bitą śmietaną.
Robię je bardzo często. Postaram się umieścić kilka fotek właśnie tych tortów wykonanych prze ze mnie.
Składniki  wedle upodobania:
*OWOCE , OWOCE I JESZCZE RAZ OWOCE
*CUKIER WANILIOWY
*ŚMIETANA 30% 1LITR
*BISZKOPT
Przepis dodam w między czasie . Teraz kilka zdjęć.

Ten Torcik był prezentem dla kochanej Marlenki :) Owoce w nim to ananas i brzoskwinie.
Wybór był prosty. Marlenka ma uczulenie na truskawy :)

 Wspomnienia imprezy na wieczystej, wspólnie przygotowałyśmy mini przyjęcie dla Naszych znajomych i było bardzo sympatycznie.
Juz kolejną imprezę czas planować zacząć. 27 listopada tuż, tuż :)

Pyszne koreczki, sałatka grecka , ciasto czekoladowe i karpatka :). Pewnie przepisy kiedyś podam :)




Pierwszy torcik ....chyba w mojej rodzinie najbardziej uwielbiany to tort z advokatem.
Tort dla dorosłych .
Swoją drogą pamiętam urodziny taty, gdy na stole zagościł o król wieczoru  no i 2 małych dzieci skosztowała i...poszła spać :)
2 śmieszna historia. Szwagierka Agnieszka, po zakosztowaniu tego torcika zaczęła dmuchać i chuchać na łyżeczkę od herbaty, na której znajdowały się resztki kremu.
Na te rodzinne  anegdoty zadziałała spora ilość alkoholu w masie.
 Uwierzcie mi nie ma nic lepszego jak połączenie bitej śmietany z advokatem- likierem jajecznym.

Przepis na Tort z advocatem.


BISZKOPT:
*jajka, 3 szt.
*cukier, 0,5 szklanki
*Mąka pszenna, 0,5 szklanki
*kakao, 2 łyżki
*woda, 3 łyżki
*proszek do pieczenia, 1 łyżeczka

KREM:,
*masło, 100 g
*cukier puder, 0,5 szklanki
*ajerkoniak, 0,5 l
*śmietanka 30%, 0,5 l
*rurki w czekoladzie (z Lidla), 2 opakowania
*żelatyna, 6 łyżeczek
1. Najpierw pieczemy biszkopt. Oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Następnie dodać żółtka i cukier, nadal miksując do uzyskania puszystej piany i rozpuszczenia cukru.
2. Dodać wodę i dobrze wymieszać. Przesiać mąkę z kakao i proszkiem do pieczenia. Dodawać stopniowo do piany delikatnie mieszając w tzw. ósemkę.
3. Przelać do wysmarowanej tłuszczem tortownicy o średnicy 26 cm.
4. Piec w temperaturze 200 st. C przez ca 20 min.
5. Na wystudzone ciasto wyłożyć wzdłuż brzegu rurki, raz czekoladą do góry, raz na dół.
6. Miękkie masło zmiksować i na najwyższych obrotach miksera dodawać stopniowo 350 ml ajerkoniaku.
7. Śmietankę ubić z cukrem pudrem. Dodawać do masy maślano - ajerkoniakowej i wymieszać.
8. Żelatynę - 4 łyżeczki, zalać niewielką ilością zimnej wody,żeby napęczniała, a następnie rozpuścić w niewielkiej ilości wrzątku.
9. Miksując krem dodać żelatynę. Wylać na ciasto i wstawić do lodówki, aby stężał.
10. Jak wyżej rozpuścić pozostałe 2 łyżeczki żelatyny i zmiksować z 150 ml. ajerkoniaku.
11. Wylać na wierzch ciasta i ponownie wstawić do lodówki.
12. Można dodatkowo przybrać np. czekoladowymi listkami.


Ja tym razem użyłam gotowego biszkoptu, ponieważ miałam w domku :)
Do ozdobienia polecam gotowe różyczki.
Wrzesień miesiąc urodzin męża no i pora szukania nowego fajnego smaku na torcika.
Wyzwanie jak co roku...HYM no w tym jeszcze większe ponieważ z siostrą organizujemy podwójną imprezę urodzinowa. Ja dla Pana Ł Justyś dla D.
Korzystając z tej wyjątkowej okazji postanowiłam dziś umieścić kilka swoich, sprawdzonych i przetestowanych  przepisów na torty.

niedziela, 9 września 2012

Faszerowane papryczki, pyszne eskalopki , a na deser sernik z malinami, szarlotka z różową pianką...wszystko czeka w kolejce do dodania.
Awaria komputerka, awaria Kasi.....GRYPA, ŁÓŻKO I GORĄCA HERBATA Z MIODEM.

wtorek, 4 września 2012

No i pora na pyszne bułeczki drożdżowe.
Tym razem moje bułeczki nadziałam masą budyniowo-serową.

Z tego przepisu , bardzo często robię rogaliki drożdżowe lub jagodzianki. Róznica polega na sposobie
 formowania ciasta i nadzienia.

GRZEBIENIE SEROWE:
 
NADZIENIE:
- budyń śmietankowy
- 0,5l mleka
- 0,5 kg twarogu

Gotujemy budyń , tak jak na opakowaniu podano. Do ciepłego budyniu dodajemy ser i nasze nadzienie
jest gotowe. Można lekko dosłodzić do smaku . Ta masa smakuje jak w kupionej drożdżówce z piekarni.

Taras pora na ciasto drożdżowe :

- 0,5 dag mąki
- 5 dag cukru
- 10 dag stopionej margaryny "Kasi"
- 4 dag drożdży
- 2 jajka całe
- 1 żółtko
- 1/2 szkl mleka
- cukier waniliowy
- szczypta soli

Mąke wsypujemy do miski i robimy w niej "dołeczek" . Mleko podgrzewamy, rozpuszczamy w nim drożdże. Wlewamy to do naszej mąki , przykrywamy ściereczką i odstawiamy , mąkę z rozczynem na 20 min.
Jajka + żółtko ucieramy z cukrem, dodajemy do miski z mąka, wlewamy roztopioną margarynę i wyrabiamy ciasto. Drożdżowe ciasto jest gotowe do bułeczek- w tym wypadku grzebieni gdy odchodzi od miski.

Na stolnicy wykładamy ciasto, rozwałkowujemy je na kwadraty, nacinamy z 1 strony i zawijamy nasze grzebienie. Tym razem niestety nie udało mi się zrobić zdjęć w jaki sposób zawijać ale może uda mi sie stworzyć szkic to umieszczę .





środa, 29 sierpnia 2012

WYPRAWA DO DOMKU

Dziś nic mojego !
Wylot do Polski na kilka dni =  uczta u siostry naleśnikowa, dobre winko i pyszne goferki na deser.
Siostra w kuchni rządzi i  słodka uczta na powitanie.
My się objadamy i świętujemy , tak jak powinno być. :)

wtorek, 28 sierpnia 2012



Jestem w Norwegii wiec czas na różowe cudeńka – KREWETKI.


Pierwszy raz z tymi owockami morza spotkałam się podczas kolacji u przyjaciółki Marleny. 
Kuba był moim nauczycielem  i mistrzem w przyrządzaniu krewetek. Na Mosiężnej zawsze można wypić dobre winko i zjeść pyszne krewetki. 
Po przyjeździe do Norwegii kilka razy zabierałam się do kupna krewetek i ich przygotowania samodzielnie. Za każdym razem przechodząc obok stoiska z krewetkami miałam tysiąc powodów aby ich nie kupić czemu….?   Nie ukrywam Kuby krewetki były rewelacyjne, ale czy ja podołam temu zadaniu? I dorównam mojemu nauczycielowi?
Te i podobne pytania plątały się po mojej głowie , aż tu nagle padło motywujące zdanie . „Kto jak kto  ale ty kochanie dasz sobie radę”
 Mąż jak zwykle podjął za mnie decyzje i kupił kilogram krewetek , no i trzeba jakoś je przyrządzić.
No i udało się. Krewetki stały się u nas w domu daniem bardzo często przyrządzanym. I z upływem czasu stwierdziłam , że to banalnie prosta potrawa w wykonaniu.
W samu są rewelacyjne , świadczy o tym szybkie tępo znikania krewetek z talerzy gości.

Postanowiłam umieścić 2 swoje sposoby  przyrządzania krewetek.
Pierwszy z nich to krewetki na szybko, wersja na kolację.
Druga wersja. Obiadowa , bardziej pracochłonna , ale równie pyszna.
 Makaron z krewetkami i warzywami.
Pyszota… jak mówi pewna mała  ZUZIA 


*1/2 kg krewetek w pancerzu
* kostka rosołowa (używam warzywnego )
*masło
* 5 ząbków czosnku
No i tyle 
Krewetki, gdy są mrożone wsypuje do miski i zalewam bulionem .(gorącą wodą+ kostka rosołowa).
Przykrywam to na 10 minut.
Czosnek siekamy i ucieramy  z 3 łyżkami masła, szczyptą soli.
 Na rozgrzaną   patelnię dajemy nasze masełko czosnkowe, gdy masło się zeszkli wsypujemy
( odcedzone po 10 minutach parzenia krewetki).
Smażymy razem około 15 minut. Bez przykrycia, jeśli pancerz  nam ładnie odchodzi i mięsko zostaje w rękach to znak, że nasze danie jest gotowe.
Pysznie i szybko przyrządzone krewetki najlepiej smakują z białym, mocno schłodzonym  winkiem. Goście i mąż  zawsze zadowoleni. Bawią się zdejmowaniem pancerzy i zajadają smacznie krewetki.
Przy tego typu jedzeniu , zawsze jest zabawnie i dużo, dużo śmiechu.


Krewetki na obiadek? Czemu nie ?
Krewetki z makaronem i warzywami.
*1/2kg krewetek
* masełko czosnkowe
*1 makaron typu nudle
* 3 garście ulubionych warzyw . (może być gotowa mieszanka warzywna np. typu wok)
Nasze krewetki parzymy jak w poprzednim przepisie 10 minut w bulionie.
 Po sparzeniu ściągamy pancerz, aby zostało nam same mięsko. Mój sposób na szybkie usunięcie pancerza – Chwytami krewetkę i „wyrywamy ” jej główkę i ogonek.


Mięsko zostawiamy, a pancerz wyrzucamy.

Na patelni rozpuszczamy masełko czosnkowe, zrobione jak w przepisie wyżej.  Na masełko wędrują  ulubione warzywa.  Ja zastosowałam paprykę, kukurydz ę w kolbach oraz małe marcheweczki .
Gdy nasze warzywa są  lekko podpieczone, dodajemy krewetki i to dusimy około 10-15 minut, aż mięsko będzie miękkie.

Makaron typu nudle. Zalewamy szklanką  bulionu warzywnego  i odstawiamy na 10 minut pod przykryciem.
Wszystkie składniki mieszamy razem na patelni , lekko podgrzewamy  i obiadek gotowy.
Do wykonania tego dania bardzo przydatny jest  wok. Ja swój zostawiłam w Polsce dlatego ratuje się patelnią. I jest OK.