Tarta z owocami .
W pewne czwartkowe popołudnie, stęskniony mąż wraca z pracy
z koszykiem pachnących malin i borówek. Kochanie witaminki dla Ciebie.
To miły prezent, a jednocześnie mały podstęp. Kasia zrobi
ciacho . Dobrze się złożyło, ponieważ na kolacji czwartkowej gościłam
siostrzyczki, no i owocowy prezent od męża stał
się wieczornym deserem
Moja tarta
zawsze musi być chrupiąca. Nie przepadam za ciastem kruchym z masą i owocami,
które robi się miękkie. Ciasto ma chrypieć
i już ! Sposób na to , może troszkę
abstrakcyjny - ciasto na tartę nie powinno
zawierać JAJEK (w poście rady można taka inf. tez doczytać ).:
Kruche ciasto na spód:
*200 g mąki
*100 g zimnego masła, pokrojonego na małe kawałki
*2 łyżeczki cukru
*szczypta soli
*2 łyżki zimnej wody.
Ciasto wyrabiamy, i do lodówki .a 30 min .
Spód do naszej tarty pieczemy 15 min w temp 200 C, na złoty
kolor
Masa:
Tym razem, jako pierzynkę na moje owoce wykorzystałam bitą
śmietanę. Śmietana i owoce to zawsze smaczne połączenie.
*500mln. Śmietany 30%
* cukier waniliowy
* czekolada gorzka
Śmietanę z cukrem waniliowym ubiłam w blenderze. Do gotowego
puchu starłam na tarce czekoladę, aby wzbogacić smak. (Taka domowa Stracciatella).
Swój spód od tarty posmarowałam dżemem truskawkowym, na to
masa i poukładane owoce.
Kilka godzin w lodówce , a potem kilka minut na stole i
zjedzony cały deser .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz